wtorek, 23 czerwca 2020

Moja opinia o rytuałach miłosnych

Witam Wszystkich, którzy to czytają. Podobnie jak wiele innych kobiet w pewnym momencie swojego życia znalazłam się na zakręcie życiowym, a wszystko przez to, że mężczyzna z którym byłam zostawił mnie po przeszło 3 latach związku. Początkowo pogrążyłam się w rozpaczy, nie dowierzałam, liczyłam że to tylko chwilowy kryzys, i on sam odezwie się do mnie i wróci. Niestety mijały kolejne dni, i nic takiego nie następowało. Każdy kolejny dzień był dla mnie męką, nie potrafiłam odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przez chwilę próbowałam pogodzić się z tą sytuacją, ale codzienność była dla mnie zbyt przytłaczająca. Myśli o próbie ułożenia sobie życia na nowo zostały zastąpione przez takie, co zrobić aby on do mnie wrócił. W taki sposób zainteresowałam się tematem uroków miłosnych. Przeczytałam wiele artykułów ze sprzecznymi informacjami, przez pewien okres nie byłam pewna czy zdecydować się skorzystać z magii, aby próbować go odzyskać, aż w końcu uległam i postanowiłam zamówić rytuał. Pierwszy z zamówionych uroków, u rytualistki ogłaszającej się na forum gazety.pl nie przyniósł żadnych efektów. Czekałam na efekty 2 miesiące po czym zdecydowałam się na zamówienie kolejnego rytuału miłosnego, tym razem kierujac się opiniami z innych forów. Był to rytualista z adresem mailowym, z tego co kojarzę perun72@interia.pl. Zapłaciłam za ten rytuał nieco mniej niż za pierwszym razem (300 zł), ale w tym wypadku po odczekaniu kolejnych 7 tygodni, także nie widziałam żadnej poprawy. Podjęłam kolejną próbę tym razem ze strony internetowej urokimilosne.pl . W tym przypadku nastąpiła stopniowa poprawa sytuacji i moja relacja z mężczyzną zaczęła się odbudowywać. Odezwał się do mnie po około 4 tygodniach od odprawienia rytuałów, przypominając sobie że zostawił u mnie kilka swoich rzeczy. W taki oto sposób odnowiliśmy kontakt, po czym spotykaliśmy się coraz częściej, oraz smsowaliśmy ze sobą. Zauważyłam od razu zmianę jego podejścia, pod koniec związku, jeszcze przed zerwaniem był na mnie zamknięty, każda moja propozycja była odrzucana. Po rytuale, kiedy już nastąpiło odnowienie kontaktu stał się bardziej otwarty i chętny do spotkań i rozmowy. Taki stan trwał 7 tygodni - po tym czasie, z jego ust wyszła propozycja, abyśmy spróbowali raz jeszcze, o ile oczywiście jeszcze jestem zainteresowana. Nie muszę dodawać, że byłam mega szczęśliwa z tego powodu. Na obecną chwilę, jesteśmy ponownie parą od 2 miesięcy i nie chcę zapeszać, ale układa się między nami tak jak powinno być, praktycznie nie dochodzi do zgrzytów. Podsumowując mogę stwierdzić, ze są rytuały miłosne, które działają, ale trzeba dobrze trafić. Co do skutków ubocznych, o których tyle się naczytałam, to póki co w ogóle ich nie ma. Mam nadzieję, że pomogłam innym dziewczynom, które są aktualnie w podobnej sytuacji, w jakiej ja byłam jakiś czas temu.

Moja opinia o rytuałach miłosnych

Witam Wszystkich, którzy to czytają. Podobnie jak wiele innych kobiet w pewnym momencie swojego życia znalazłam się na zakręcie życiowym, a ...